Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

List od Klientki

2023-06-06
List od Klientki

Kiedyś nie wierzyłam, że takie sytuacje zdarzają się w realnym świecie. Może w filmach, jakich komediach romantycznych na przykład. Tam często zdarza się, że przypadkowe spotkanie, albo jakaś sytuacja, czy banalna decyzja wywracają świat do góry nogami. No ale to w filmach, nie w życiu. A tu proszę, szok po prostu! Jedna wizyta w Pink Shopie odmieniał całe moje życie. Wszystko przez feromony. No ale pozwólcie, że opowiem to po kolei.

Najpierw o sobie. Mam na imię Karolina. Jestem kobietą po przejściach – mam 43 lata i niełatwy rozwód za sobą. Ale tak to bywa, gdy wychodzi się z mąż z desperacji, myśląc że nie ma szans na znalezienie naprawdę super faceta. Miałam wtedy 22 lata i niewielkie doświadczenie „miłosne”. To dlatego, że zawsze byłam taką szarą myszką, która zupełnie nie wyróżniała się z tłumu. Nie byłam ani ładna, ani brzydka. Po prostu przeciętna. Nikt za bardzo nie zwracał na mnie uwagi. Jeśli już trafił się chłopak, to okazywało się zwykle, że traktuje mnie jak przygodę na raz. Więc kiedy pojawił się taki, co chciał się ze mną ożenić, nawet się specjalnie nie zastanawiałam.

No ale nie o tym miałam pisać, tylko o tym, jak odmieniło się moje życie. Więc żeby nie przedłużać napisze tylko, że po 20 latach małżeństwa, gdy syn dorósł i poszedł na studia, postanowiłam się rozwieść. I to była dobra decyzja.

Już po rozwodzie zastanawiałam się jak to jest, że moje koleżanki albo mają kochających partnerów, albo bez problemu uwodzą facetów w klubach. I generalnie mają udane życie erotyczne. Ja miałam eks-męża i kolekcję wibratorów.

Kiedyś w czasie babskiego wieczoru wyżaliłam się moim kumpelom i jedna z nich rzuciła wtedy hasło, że to wina feromonów. – Masz ich za mało, więc faceci cię nie zauważają – powiedziała. Co to takiego te „feromony”? – pomyślałam wtedy. Bo chociaż samo słowo już słyszałam, to nie miałam pojęcia o co chodzi. Po powrocie do domu pogooglowałam i znalazłam informacje, że to takie niewyczuwalne zwykłymi zmysłami substancje, które wydzielają wszyscy i które działają na podświadomość. Jednym słowem jak kobieta wydziela dużo feromonów, to mężczyźni patrzą na nią z pożądaniem nawet wtedy, gdy z urody jest całkiem przeciętna. A jak ma mało, to nie za bardzo zwraca uwagę nawet wtedy, gdy jest naprawdę ładna. No i super, tylko co mam zrobić, żeby tych feromonów mieć więcej? Mam się nie myć i bardziej pocić??? Przecież to absurd!

Wtedy trafiłam na stronę Pink Shopu i informację, że mają w ofercie perfumy z feromonami. No tak, ale nie kupię perfum przez Internet nawet nie wiedząc, jak pachną. Doskonale wiecie, jak okropne potrafią czasem być zapachy. Nawet spośród markowych perfum mam swoje ulubione i takie, których nie znoszę. Więc poszłam do salonu. Jest u nas w Lublinie Pink Shop na Narutowicza. Zaczęłam rozmawiać z obsługą i dowiedziałam się więcej o feromonach. Okazało się, że mają nie tylko perfumy, ale też balsam do ciała i włosów, a nawet olejki do masażu. A perfum nie muszę kupować w ciemno, bo są testery i mogę sobie sprawdzić różne zapachy. Tak zrobiłam.

Jeden zapach był naprawdę super. Dokładnie taki, jak lubię. Świetnie wyczuwałam w nim moje ulubione nuty cytrusowo-kwiatowe. Mandarynka, kwiaty pomarańczy, drzewo cedrowe, paczula… to aromaty, które uwielbiam. Kupiłam perfumy i następnego dnia spryskałam się nimi przed wyjściem do pracy. No i mój świat się odmienił! Jakby ktoś nagle wpuścił do niego słońce. Już jadąc do pracy trolejbusem zauważyłam, że dwóch facetów patrzy na mnie tak, jak dotąd się to nie zdarzało. Jeden małolat, miał pewnie z osiemnaście lat. Drugi za to zdecydowanie bardziej mi się podobał. Dojrzalszy facet, przed pięćdziesiątka. Poczułam się tak, jak nigdy wcześniej – lekko podniecona, ale i doceniona.

W pracy nawet szef był dla mnie bardziej uprzejmy, niż zwykle. A może tylko mi się wydawało? No w każdym razie bez problemu zgodził się na mój krótki urlop.

Wracałam do domu w doskonałym nastroju. Czułam się pewna siebie. Miałam wrażenie, że jestem sexy. Pewnie to dlatego, że feromony działały też na mnie, a nie tylko na otoczenie. Dwa dni później był piątek. Umówiłam się z koleżanką na wypad do klubu. Oczywiście spryskałam się feromonami. Efekt był taki, że zdarzyło się tam coś, co wcześniej praktycznie się nie zdarzało – przy barze zaczepił mnie mężczyzna i zaproponował drinka. Spędziliśmy cały wieczór i umówiliśmy się na randkę następnego dnia… Było naprawdę super.

Nie będę opowiadała szczegółów tego romansu, ani następnych, bo nie o to chodzi. Ważne za to jest, że odkąd używam feromonów, jakoś łatwiej mi się żyje. No chociażby taka sytuacja, że ostatnio zapomniałam karty miejskiej i złapał mnie kanar. I wyobraźcie sobie, że pokazałam mu paragon za kupiony bilet miesięczny i tylko na tej podstawie zgodził się nie wystawiać mandatu. Oczywiście wiem, że zaczarowały go moje feromony, bo przecież w normalnej sytuacji żaden kanar by nie odpuścił.

Teraz już rozumiecie, dlaczego zdecydowałam się do Was napisać i opisać swoją historię. Chociaż od pierwszego zakupu minęło już ponad pół roku, wciąż zachwycam się tym, jak te perfumy z feromonami zmieniły moje życie. Ja wiem, że to nie tylko ich działanie na otoczenie, ale też na mnie, bo teraz jestem bardziej pewna siebie, zdecydowana i odważna. Przestałam bać się ludzi i łatwiej nawiązuję kontakty. I to wszystko nie zdarzyłoby się, gdyby nie tamta wizyta w Pink Shopie.

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Karolina

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2023

Polecane

Cytrusowo - kwiatowe perfumy z feromonami Magnetifico Selection WOMAN

Cytrusowo - kwiatowe perfumy z feromonami Magnetifico Selection WOMAN

299,90 zł brutto179,94 zł brutto1799.40 pkt.
Olejek Jasmin 100ml

Olejek Jasmin 100ml

139,90 zł brutto1399 pkt.
Zaufane Opinie IdoSell
4.85 / 5.00 227 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2024-04-15
Dobrze
2024-03-25
Wszystko ok. Polecam
pixel