loadingimg

Wczytuję dane...
  • Marzec
  • Styczeń
Archiwum
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
Zabaweczki inne niż wszystkie
  • Zabaweczki inne niż wszystkie! 

    Chciałabym wam dzisiaj zaprezentować dwie zabaweczki, które ostatnio miałam przyjemność sprawdzić (wielką :) ). Jedną z nich jest stymulator clitoris, a drugą wibrator z króliczkiem.


    Ładne opakowanie Stymulatora clitoris, natychmiast sugeruje, że jest to produkt dla kobiet. Subtelne kolory oraz kwiaty zamiast nagości zdecydowanie mi się podobają i zachęcają do zajrzenia do środka. A tam znajduje się małe, mniej więcej wielkości mojej dłoni, nieco zagadkowe urządzenie.

    Nie powiem, na pierwszy rzut oka wygląda jak depilator. Jedynie wymienne końcówki które znajdują się obok mącą to pierwsze wrażenie. W porównaniu do typowych zabawek stymulator jest zdecydowanie mniejszy. Jednak nie ma się czemu dziwić. W końcu jego przeznaczeniem nie jest penetracja, tylko stymulacja łechtaczki. Nie musi on mieć 20cm długości aby spełniać swoją rolę. Nie trzeba do niego kupować baterii, bo jest ładowany za pomocą kabla, który znajduje się w pudełku. Zamiast typowych gniazd, posiada dwie metalowe płytki do których końcówka sama się podłącza.

    Po włączeniu urządzonko działa cicho, a intuicyjny panel sterowania składający się z dwóch przycisków pozwala bardzo szybko odkryć wszystkie jego funkcje. Cztery tryby wibracji, trzy poziomy intensywności oraz trzy końcówki dające różne odczucia, pozwala na dopasowanie rodzaju stymulacji do tego, czego w danej chwili użytkowniczka potrzebuje. Dla lepszego efektu, zdecydowanie polecam zastosować lubrykant przed użyciem.

    Niewątpliwie jest to urządzenie, które daje zupełnie inny rodzaj stymulacji seksualnej i jest świetną alternatywą dla wszystkich wibratorów i dild, które nie są w stanie zapewnić tak intensywnej stymulacji clitoris. Zdecydowanie polecam go wszystkim dziewczynom, które lubią seks oralny, lub mają ochotę na coś innego niż penetrację.

    Zapewniam was, że finał z wykorzystaniem clitelli odczuwa się zupełnie inaczej.

    Drugą zabaweczką jest wibrator Venus ze stymulatorem łechtaczki. Niby wygląda jak typowy wibrator z króliczkiem, jednak metalizowane wykończenie uchwytu zdecydowanie dodaje mu elegancji. Sam wibrator jest lekki i bardzo dobrze leży w dłoni, a silikon z którego jest wykonany jest aksamitnie gładki i nie przyjmuje ani zapachów, ani kolorów.

    W odróżnieniu od większości wibratorów, nie tylko wibruje ale również oscyluje (końcówka wykonuje ruchy okrężne) masując tym samym punkt-g. Końcówka do stymulacji łechtaczki (krótka), świetnie spełnia swoje zadanie, oferując użytkowniczce do wyboru dziesięć programów stymulujących. Nic jednak nie przebije funkcji „turbo”. Oscylująca końcówka porusza się dość powoli, jednak po wciśnięciu przycisku "turbo" całkowicie się to zmienia i wiruje wówczas bardzo szybko. Spodobała mi się również możliwość całkowitego wyłączenia wibracji i skupieniu się jedynie na ruchach końcówki stymulującej punkt-g. Niewątpliwie przycisk "Turbo" potrafi zdziałać cuda, wciśnięcie go w odpowiednim momencie jest właściwie gwarancją orgazmu i ta funkcja, chyba najbardziej mi się spodobała w tym wibratorze.

    Venus jest bardzo dobrą alternatywą dla osób, które nie przepadają za klasycznymi wibratorami i stymulacjami które one zapewniają. Nietypowy sposób zachowania Venus oferuje zupełnie nowy rodzaj doznań, a możliwość przyspieszenia za pomocą przycisku "Turbo" to gwarancja przyjemności.

    Jeżeli szukacie czegoś nowego, interesują was nowe doznania, to te dwie zabaweczki zdecydowanie przypadną wam do gustu. Ja wiem, że jeszcze nie raz z nich skorzystam.

    Kaja

    Chciałabym wam dzisiaj zaprezentować dwie zabaweczki, które ostatnio miałam przyjemność sprawdzić (wielką :) ). Jedną z nich jest stymulator clitoris, a drugą wibrator z króliczkiem.

2019-03-29 12:00:00